Leczenie boreliozy – choroby z Lyme

3
2480
leczenie borelioza kto ja leczy

Ogólnie rzecz biorąc, borelioza wymaga indywidualnego podejścia w leczeniu. Jest ono uwarunkowane etapem zakażenia, które dzielimy na ostre, wczesne rozsiane i przewlekłe. Im szybciej rozpocznie się leczenie infekcji, tym wyższy jest wskaźnik skuteczności.

Postać ostrą leczymy właściwie tylko antybiotykami i tutaj w zasadzie panuje pełna zgoda. Jednak ILADS uważa, że dawki i czas leczenia tej postaci są w niektórych przypadkach nieuzasadnione.

Według IDSA borelioza – choroba z Lyme jest uleczalna na wszystkich etapach, a wczesną boreliozę u dorosłych leczy się doksycykliną 100 mg doustnie dwa razy na dobę lub amoksycyliną 500 mg doustnie trzy razy na dobę przez 20 do 30 dni. W cięższych neurologicznych stanach postaciach pacjent przyjmuje antybiotyk dożylnie w warunkach ambulatoryjnych, który z reguły podaje się 4 tygodnie. W tym miejscu właściwie można postawić kropkę, ponieważ służba medyczna w większości krajów Europy uważa, że choroba została wyleczona, niezależnie od stanu faktycznego i mnogości objawów.

ILADS w fazie ostrej zaleca podwójną dawkę antybiotyków i czas leczenia wydłuża do 6-8 tygodni. Jednak mimo standardowego przeleczenia znaczna część osób z niewiadomych powodów przechodzi w fazę chroniczną. Europejskie wytyczne dotyczące boreliozy stwierdzają, że „nie ma randomizowanych badań leczenia późnego LNB w Europie”. Lekarze zgodnie z wytycznymi Towarzystwa Chorób Zakaźnych Ameryki (IDSA) twierdzą, że uporczywe objawy po leczeniu są spowodowane nadczynnością odpowiedzi immunologicznej, a nie aktywną infekcją. Nie ma obiektywnego sposobu określania, czy bakteria Borrelia burdorferi jest aktywna u pacjentów z objawami. IDSA powołuje się na dowody naukowe twierdzące, że terapie po 30 dniach są nieskuteczne, niepotrzebne, a nawet niebezpieczne. ILADS uznaje, że miesiąc leczenia może być czasem wystarczający dla pacjentów w ostrej fazie boreliozy z Lyme, ale w przypadkach, w których krętek rozprzestrzenił się i choroba rozwinęła się, 30-dniowy protokół leczenia jest niewystarczający.

Wytyczne ILADS zalecają pacjentom dodatkowe rundy antybiotyków i kontynuowanie antybiotykoterapii do czasu ustąpienia objawów u pacjenta. Leczenie zaawansowanej boreliozy jest bardzo skomplikowane i uwarunkowane wieloma czynnikami i złożonością samego organizmu. Nie ma protokołu leczenia „jednego uniwersalnego dla wszystkich”. Późna, przewlekła lub ukryta borelioza jest inną jednostką chorobową niż wczesna borelioza i nigdy nie jest spowodowana samą bakterią borrelli. Istnieją inne patogeny przenoszone przez kleszcze, które wspólnie tworzą oportunistyczne zakażenia. Istnieją dowody, że koinfekcje pogłębiają obraz kliniczny i utrudniają skuteczne leczenie boreliozy. Istnieją również dowody na obecność chlamydii, bartonelli, mykoplazmy, toksoplazmozy i wielu innych drobnoustrojów, które powodują choroby współtowarzyszące.

Niestety w późnej boreliozie same antybiotyki często nie są wystarczające. Niektórzy pacjenci są genetycznie lub epigenetycznie predysponowani do przewlekłych chorób. Leczenie przewlekłej choroby zakaźnej wiąże się z problemami wielu układów organizmu. Bakteria rozprzestrzenia się po organizmie wpływając na różne narządy i gruczoły hormonalne, osłabiając ogólną kondycję i zdolność pacjenta do walki z chorobą. Borelioza z Lyme może być uporczywa, nawracająca i oporna, nawet w przypadku leczenia wieloma antybiotykami. Dlatego część chorych decyduje się na leczenie alternatywne lub mieszane. Większość specjalistów z zakresu leczenia boreliozy rozumie, że przewlekła borelioza nie dotyczy tylko infekcji bakteryjnej Borrelia burgdorferi, ale raczej kombinowanej infekcji, która powoduje systemową dysfunkcję w organizmie. Co więcej, borelioza może być zarówno pierwotną przyczyną choroby, jak i pomocniczą w wielu innych procesach chorobowych, a nawet może sprawić, że osoby chore będą podatne na inne choroby. Wynika z tego że borelioza u niektórych chorych nie jest dla nich dominującym problemem.

Ponieważ istnieje zbyt wiele niezidentyfikowanych szczepów bakterii Borrelia, Babesia, Bartonella i innych drobnoustrojów boreliozy z Lyme, naukowcy i lekarze wciąż nie wiedzą dokładnie, jak i co leczyć. Dodajmy do tego fakt, że każdy jest inny, z inną unikalną biochemią i zestawem różnych chorób współistniejących. Leczenie staje się o wiele bardziej złożone niż przypisanie antybiotyków na wszelkie rzekome infekcje. Konwencjonalne leczenie boreliozy (Lyme) polega na podawaniu pacjentom mieszanek antybiotykowych. Podejście to okazuje się skuteczne tylko dla niektórych, a na domiar złego nie wszyscy dobrze reagują na taką terapię. Częste nawroty po leczeniu antybiotykami, zmusiły lekarzy do rozważenia innego podejścia do leczenia boreliozy z Lyme i do dodania dodatkowych narzędzi do swojego repertuaru. Do niedawna leczenie choroby dotyczyło podawania pacjentom przez wiele miesięcy, a raczej lat, kombinacji trzech lub czterech antybiotyków. To podejście było skuteczne tylko dla niektórych chorych, i nie każdy dobrze na nie reagował. W większości przypadków następował nawrót.

Dziś większość lekarzy wybiera mniej agresywne podejście do leczenia. Przez lata wyznacznikiem leczenia boreliozy był sławetny HERX. Oznaczał on, że leki działają poprawnie, a system immunologiczny pacjenta skutecznie zabija mikroby. Dziś ta teoria uległa częściowemu przekształceniu i lekarze uważają że jeśli pacjent doświadcza silnych objawów reakcji Herxheimera, oznacza to, że jego ciało jest przeładowane toksynami. Nie ma innego rezultatu takiego stanu, jak to że toksyny krążą po organizmie a pacjent czuje się bardzo źle. System detoksykacyjny nie wyrabia i staje się ułomny, leczenie staje się bolesne i znacznie przedłuża to okres terapii. Ten fakt doprowadza do frustracji i część chorych kończy leczenie, lub popada w stany depresyjne. Nie ma już pojęcia „agresywniej znaczy lepiej”, a ciężkie protokoły powoli odchodzą w zapomnienie.

Świat Lyme zaczyna nowy rozdział technik skojarzonych, delikatnych nie obciążających maksymalnie organizmu. Nowa przyszłość to jeden, a w niektórych przypadkach dwa antybiotyki podparte różnymi technikami wspomagającymi. Do nich możemy zaliczyć olejeki eteryczne, zioła, srebro i ozon, hipertermia, a nawet techniki ręczne (np. Bowen). Uważa się, że antybiotyki to przyszłościowo 20% całej terapii. Każda choroba to wyniki rozpadu systemu w ciele. Nigdy nie chodzi tylko o infekcję bakteryjną, wirusową lub pleśniową, albo jakikolwiek inną pojedynczą , ponieważ drobnoustroje nie mogą rozwijać się w optymalnie zdrowym ciele. Pomimo korzyści antybiotykowych istnieje wiele lepszych i bezpieczniejszych sposobów detoksykacji organizmu. Antybiotyki są strategią, która może doprowadzić pacjentów do tego samego punktu końcowego, co inne leczenie, ale z ryzykiem wielu negatywnych skutków ubocznych. Na przykład istnieje bezpośredni związek pomiędzy długotrwałym stosowaniem antybiotyków a rakiem piersi lub prostaty więc lekarze powinni dążyć do leczenia boreliozy (Lyme) ograniczając antybiotyki.

3 KOMENTARZE