Strach się bać

0
1416
borelioza_objawy

Istnieje pewien czynnik strachu u ludzi, którzy otarli się o cierpienie chorych na boreliozę. Ukąszenie kleszcza brzmi jak wyrok śmierci. Świat medyczny jednak uspokaja. Testy medyczne serwowane przez NFZ rozwiewają wszelakie wątpliwości. Czy oby na pewno? Problem polega na tym, że coraz więcej ludzi jest świadomych tego, że polowanie na krętka nie kończy się wraz z ujemnymi wynikami badań. A co z innymi infekcjami?

Bartonella, babesia, brucelloza czy anaplazma, to w rzeczywistości nie koinfekcje, a odrębne jednostki chorobowe. Każda z nich sama w sobie może wywołać poważną chorobę. Nie potrzeba boreliozy, aby na boreliozę chorować. Szczególnie bartonella, wpływa na każdy narząd w naszym ciele. Pojawiają się symptomy, które nakładają się z objawami wielu innych zakaźnych chorób, a każda z nich powoduje reakcję zwaną syndromem aktywacji komórek tucznych MCAS. Ten syndrom, to ból i cierpienie wszystkich chorych na boreliozę – chorobę z Lyme.

Borelioza (jako choroba z Lyme), to reakcja chemiczna, której katalizatorem jest infekcja. Uwalniane są toksyczne substancje powodujące ból i depresję. Powstają stany zapalne, które aby zrozumieć, należy przyjrzeć się bliżej syndromowi komórek tucznych (mastrocytów) MCAS. Mastrocyty, to białe krwinki, które stanowią pierwszą linie obrony przed intruzami, na które narażone jest nasze ciało, dlatego często wiążemy je z alergią. Naszpikowane histaminą, reagują i walczą z bartonellą, lyme, pleśnią itp. Reagują na wszystko, z czym nasze ciało wchodzi w kontakt, z czymś, co określa jako złe.

Jeśli komórki tuczne reagują kiedy nie powinny – nazywamy to syndromem aktywacji komórek tucznych. Wewnątrz komórek tucznych znajduje się ponad 200 różnych substancji chemicznych. Kiedy eksplodują (lub ulegają degranulacji), powodują niewyobrażalne stany zapalne. Wielu pacjentów z boreliozą ma objawy, bo ma do czynienia z MCAS. Ale MCAS, to nie borelioza (Lyme). Dzięki blokowaniu efektów syndromu, możemy kontrolować wiele powiązanych z nim symptomów. Ale to tylko półśrodki, należy dotrzeć do pierwotnej przyczyny MCAS.

Szukanie diagnozy MCAS jest szczególnie trudne, wciąż wielu lekarzy nie wie, co to jest syndrom aktywacji mastocytów. Miliony ludzi cierpi z powodu wielu diagnoz różnych lekarzy. Diagnozy przekładają się na szereg terapii i leków w celu „stabilizacji” stanu. MCAS atakuje podstępnie, powoli pogarsza objawy, doprowadzając do przewlekłego wielosystemowego zapalenia (często bez problemów typu alergicznego). Komórka tuczna ma wiele mechanizmów obronnych, które wspomagają nasz układ odpornościowy, aby radzić sobie z toksycznym atakiem. Uwalnia mediatory, które sterują innymi komórkami, tkankami, narządami, a nawet całymi systemami organizmu. Zidentyfikowano ponad 200 różnych mediatorów produkowanych przez komórki tuczne.

Jeśli komórki tuczne ulegną aktywacji w przewodzie pokarmowym, występują mdłości, bóle brzucha, biegunka lub wymioty. Jeśli aktywują się w mózgu, chory odczuwa lęk, depresję, drażliwość i zmęczenie. Jeśli aktywują się w skórze, występuje wysypka, pokrzywka i swędzenie. Niewłaściwe, przewlekłe, wieloukładowe uwalnianie mediatorów z komórek tucznych jest wciąż mało zrozumiałe. Fakt, że komórki tuczne są tak ściśle związane z komórkami nerwowymi predysponuje pacjentów z zespołem aktywacji komórek tucznych do różnych objawów neurologicznych. Zaburzenia neuropsychiatryczne, takie jak lęk, depresja, psychoza, ADHD, a nawet utrata pamięci zostały już opisane. Niestety, niektórzy pacjenci z MCAS mają bardzo poważne objawy, często zagrażające życiu reakcje anafilaktoidalne, a także znaczną niepełnosprawność i niską jakość życia.

MCAS może być czubkiem góry lodowej, często trudny do rozpoznania z powodu niewłaściwego zachowania komórek tucznych.

.